NOWOROCZNE PORZĄDKI. NASZA CODZIENNOŚĆ - My little home my passion
My home Polecane Z życia wzięte

NOWOROCZNE PORZĄDKI. NASZA CODZIENNOŚĆ

Processed with VSCO with a5 preset

Nie ma ludzi idealnych, a już na pewno ja do nich nie należę. I nie jestem perfekcyjną panią domu, nigdy nią nie byłam i nigdy nie będę.

Bywa, nawet dość często, że mam bałagan w domu i nie wiem w co ręce włożyć, zły humor i wtedy bez kija nie podchodź, mam chwile słabości i zrezygnowania. Normalka.
Jednak dziś chciałabym się skupić na tym bałaganie, którego nigdy tu nie pokazuje, a który bywa i w naszym mieszkaniu, jak w każdym innym. Zdarza się, że trafiam na komentarze typu: jak Ty masz czysto! Jak Ty to robisz! Chciałabym mieć taki porządek! (między innymi dzięki nim powstał ten wpis). Kurczę, no nie mam go 24h/dobę, mam dzieci, królika nie jestem w stanie mieć non stop wysprzątane na błysk. Chociaż bardzo lubię ten stan. Czasem nie mam po prostu siły albo ochoty czegoś posprzątać i odkładam to na „potem”, co często oznacza kolejny dzień. Pewne gdyby nie mąż, którego bałagan razi w oczy i który sam często bierze sprawę sprzątania w swoje ręce, byłoby gorzej 🙂
Piszę bloga My little home my passion po to, żeby inspirować, polecić coś co się u nas sprawdziło, podrzucić jakiś pomysł czy na DIY czy na urządzenie wnętrza, to jest moja pasja, w zakładce „O mnie” napisałam, że lubię się otaczać pięknymi rzeczami, a bałagan zdecydowanie do nich nie należy;) Nie lubię bałaganu, ale to nie oznacza, że czasem go nie mam.
Tworzę DOM i staram się dbać o niego najlepiej jak tylko potrafię, ale odkąd jest z nami Bruno musiałabym przez cały dzień tylko biegać ze szmatką, dlatego trochę odpuściłam. To co pokazuję na blogu, instagramie czy facebooku, to tylko maleńka część naszego życia, kadr wycięty z dnia. W trakcie robienia zdjęcia jest porządek, a za chwilę może go już nie być. Zapraszam Was wówczas do siebie na bloga, tak jak zapraszam gości w realu do domu. I to jest normalne, że sprzątam przed sesją zdjęciową, chociaż sprzątam, to za dużo powiedziane, bardziej ogarniam przestrzeń, bo przecież aż tak tragicznie chyba nie jest, wiele rzeczy staram się robić na bieżąco 🙂 Poza tym, jak panuje u mnie bałagan, to nie mam wtedy ochoty pstrykać zdjęć, bo w głębi duszy on mi przeszkadza, a ja lubię pracować w oczyszczonej przestrzeni.

Przed Świętami spięłam się i wysprzątałam każdy kąt, każdą półkę i szufladę. Nie dlatego, że Święta, nie, nie, u mnie tak to nie działa. Muszą przyjść chęci i akurat wtedy przyszły. A na Nowy Rok mam postanowienie: odgruzować mieszkanie! Nazbierało się trochę rzeczy, których nie noszę i nie używam, dlatego muszę się ich pozbyć. Na pewno będzie mi lżej i poczuję ulgę, bo zawsze tak jest 🙂

Processed with VSCO with a5 preset

Nie lubię okresu zimowego tylko dlatego, że suszarka z praniem stoi w salonie (taaak, ona naprawdę tu stoi, nie codziennie, ale stoi), wręcz tego nie znoszę, jednak na suszarkę bębnową do prania nie mamy miejsca, nad czym bardzo ubolewam. To byłoby idealne rozwiązanie, bo w końcu pozbyłabym się prania z salonu. Ależ  by to było ekstra uczucie!
Salon oprócz funkcji suszarni, pełni tez funkcję bawialni. To tu spędzamy większą część dnia, zabawki są wszędzie, a żeby przejść z korytarza do kuchni czasem bez slalomu giganta się nie obejdzie.

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

9A39E119-7104-4297-A7D8-28EBE4C7BC28

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Zmywarka chodzi u nas codziennie, a i tak bywa, że naczynia zalegają w zlewie. Ja nie wiem jak to się dzieje?
Ogólnie nasz zlew, to moja zmora i mam nadzieję, że kiedyś go wymienię!

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Pokój Alana, to hicior, żeby w nim posprzątać potrzebuję pół dnia, czasem więcej…mimo układu jaki mamy „po zabawie sprzątamy zabawki”. Różnie z tym bywa.  Wystarczy, że zanurkuje pod łóżko, zajrzę do szafki, otworzę szufladę, to…głowa mała co ja tam znajduję. Poupychane różności ;D
Bruno robi tu największy sajgon, ściąga wszystko z półek, wyjmuje z szuflad, mały szogun ;D nie ma dnia, żeby nie panował tu rozgardiasz.

Processed with VSCO with a5 preset

Powyżej nie jest źle, to bardziej taki dziecięcy „artystyczny” nieład, ale naprawdę potrafi być tu tak, jakby bomba wybuchła!

Processed with VSCO with a5 preset

Na szczęście mam fajnego kumpla, który pomaga mi szybko i skutecznie oczyścić mieszkanie. Bagio Eco się zwie. Widzimy się dzień w dzień. Czasem w ogóle go nie chowam, bo myślę sobie, że mi się nie opłaca, skoro jutro będzie mi znów potrzebny, dlatego ważne jest by dobrze wyglądał.
Mowa oczywiście o odkurzaczu Bagio Eco firmy Amica, który mam okazję testować.
Szczerze Wam powiem, że ta propozycja współpracy przetestowania sprzętu spadła mi z nieba. Nasz staruszek, jeszcze z poprzedniego mieszkania, jest na wykończeniu i jakiś czas temu myśleliśmy nawet z M. żeby zakupić nowy. Przyciągnęłam go myślami jak nic!

Polubiłam go! Przede wszystkim za to, że to typ bezworkowy. Nie muszę teraz kupować worków, oszczędzam w ten sposób pieniądze i czas.
Dodatkowo posiada filtr EPA12, który jest doskonałym rozwiązaniem dla alergików. Producent zapewnia, że skuteczność na poziomie 99,5%, dzięki czemu wydmuchiwane z odkurzacza powietrze jest czyste, pozbawione roztoczy i bakterii. Wszystko zatrzymuje filtr.
Co jeszcze w nim fajnego – daje znać, jak pojemnik jest pełen. Mechaniczny wskaźnik mnie o tym informuje. Nie muszę się  zastanawiać, kiedy powinnam go opróżnić.
Ma bardzo silne ssanie, mój poprzednik aż takiego nie miał, może z wiekiem się wyrobił…nie wiem, w sumie nie pamiętam jak było na początku.
Jest mały, to bardzo ważne, ponieważ nie mam dodatkowego pomieszczenia gospodarczego i trzymam go w szafie. Dlatego gabaryt dla mnie odgrywa dużą rolę.
Ładnie wygląda. Jak stoi w salonie, nie razi tak w oczy, prawda? 😉
Bardzo przystępna cena.

Posiada cztery wymienne końcówki:

72FA8C47-1C10-407D-9ED7-C178CDF393A8

  • uniwersalną ssawkoszczotkę, do wykorzystania w całym domu. Stosuję ją do odkurzania wszystkich powierzchni płaskich, w tym dywanów.

13D45CDF-8C30-4F4A-A4F7-CBE49FD9D577

  • szczotkę do parkietu zaprojektowaną specjalnie z myślą o parkietach i drewnianych podłogach. Skutecznie zbiera kurz i brud, nie pozostawiając na podłodze śladów oraz rys.

DF43AAAD-C555-4579-A397-0235700017F0

  • ssawkę do tapicerki dedykowaną kanapom, fotelom oraz tapicerkom.

Processed with VSCO with a5 preset

  • ssawkę do szczelin i książek zakończoną szczotką, która zbiera kurz z delikatnych i niedostępnych miejsc np. szczelin czy książek.

677F2E28-3FE4-41E3-9943-DE4106CBD915

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

0AB43EB1-BC8F-40E6-83B7-22C1021927EAProcessed with VSCO with a5 preset

Minusem, jak dla mnie, jest krótki kabel, fajnie by było móc odkurzyć całe albo chociaż większość mieszkania bez konieczności przekładania wtyczki 😉
Poza tym to dobry sprzęt za dobrą cenę!

Mogą Ci się spodobać

5 Komentarze

  • Odpowiedz
    Kasia Osses
    9 stycznia 2018 at 22:29

    Ciekawy wpis i taki prawdziwy. Utrzymanie porządku w mieszkaniu bywa trudne, szczególnie przy Dzieciach. Co do suszarki stojącej w salonie mieliśmy z mężem dokładnie to samo…ale w końcu moje życie zmieniło się na lepsze !!!
    Polecam z czystym sumieniem pralko-suszarkę! Kupiliśmy Samsunga. Model WD70J5410AW. Oczywiście lepsza byłaby opcja dwóch osobnych urządzeń, ale podobnie do Was mieliśmy ograniczone miejsce. Zakup tego sprzętu odmienił moje życie i żałuję, że wcześniej jej nie poszukaliśmy. Polecam ! Polecam ! Polecam ! Pozdrowionka 😉

  • Odpowiedz
    www.only4walls.pl
    9 stycznia 2018 at 22:45

    Buziaki Brunio od Ciotki!Ciotka też ma suszarkę w salonie i ubolewa każdego dnia, że miejsca w domu na wolnostojącą suszarkę brak, co sam widziałaś, no chyba że w salonie hahaha! Ostatnio gdy robiłam zdjęcia salonu świątecznego nieźle się musiałam nagimnastykować.Wiesz, że mam obecnie podobny problem z moim odkurzaczem?Też ledwo zipie, ale mnie się marzy irobot roomba, który by sprzątał gdy nas nie ma, a nas całe dnie w domu nie ma:P

  • Odpowiedz
    Małgosia domwkadrze
    10 stycznia 2018 at 23:38

    U nas jest tak samo. Czasem brak sił do ogarniania przestrzeni. Czasem jest naprawdę sajgon. I ta suszarka w salonie – mam to samo.

  • Odpowiedz
    Delta-Bud
    11 stycznia 2018 at 17:32

    Atmosfera w mieszkaniu pełnym porozrzucanych zabawek jest super 🙂 U mnie też suszarka musi stać w salonie, więc znam ten ból :/ Pozdrawiam, bardzo fajny post!

  • Odpowiedz
    Beata
    12 stycznia 2018 at 09:13

    Suszarka w mieszkaniu to moja jesienno – zimowa zmora. U mnie w dzień rozstawiona jest w sypialni a na noc przenoszę ją do salonu. A to z tego powodu, że Młody lubi wędrować w nocy do sypialni.. Tak jest bezpieczniej 😉 I też marzy mi się pralko-suszarka… Pozdrawiam

  • Napisz komentarz