WYPRAWKA CZ.III PIELĘGNACJA, HIGIENA, KĄPIEL - My little home my passion
Dziecko

WYPRAWKA CZ.III PIELĘGNACJA, HIGIENA, KĄPIEL

Została nam ostatnia prosta, ostatnie kilka tygodni.
Czas pędzi nieubłaganie, aż trudno uwierzyć, że to tak blisko…na szczęście
w większości wyprawkę mamy już skompletowaną, więc teraz na spokojnie będę mogła skupić się na błogim odpoczynku i jakże przyjemnym oczekiwaniu.
Pozostaje jeszcze dopiąć na ostatni guzik kącik niemowlęcy, ale tu także zbliżamy się do finiszu i niebawem pokażę Wam efekt końcowy.

Dziś kolejna odsłona naszego cyklu wyprawkowego, tym razem przedstawię Wam nasze wybory w temacie higieny, pielęgnacji i kąpieli maluszka.
Ta forma organizacji wyprawki wydawać by się mogła prosta jak drut, ale jeśli zagłębimy się w rodzaje i składy np. kosmetyków, wtedy okaże się, że wcale tak nie jest.

Przy doborze akcesoriów kierowałam się kilkoma aspektami, przede wszystkim funkcjonalnością, stawiam na wygodę, tak naprawdę to nam – rodzicom, te wszystkie przedmioty, gadżety mają ułatwić życie, sprawić, że zwykłe czynności będą przyjemnością, a nie codziennym, monotonnym obowiązkiem, przy czym nie możemy zapomnieć także o komforcie maluszka, on tutaj jest najważniejszy.
Wygląd, design równie ważny. W tym przypadku wszystko jasne, lubię otaczać się pięknymi rzeczami, dlatego wybieram tylko to, co odpowiada mojej estetyce.
Ponadto są to przedmioty codziennego użytku, które u nas będą na widoku, więc muszą wpisywać się choć trochę w klimat mieszkania.

Akcesoria do kąpieli.
Wanienka.
Na samym początku myśleliśmy o kupnie wiaderka, powód – ograniczone miejsce
do przechowywania – mała łazienka.
Ale po dłuższych rozmowach doszliśmy do wniosku, że wanienka będzie raz,
że wygodniejsza, dwa, że na dłużej nam starczy (inwestycja na lata).
Wybrałam wanienkę ze stelażem Camele’o Beaba, która podobała mi się od dawna. Zachwyca mnie w niej wszystko, począwszy od kolorystyki, która idealnie mi podpasowała, kształtu, po ergonomiczne zastosowanie.
Wszystko robimy w pozycji jak najbardziej wyprostowanej, co przy takich czynnościach jest zbawienne dla naszego kręgosłupa, który i tak w trakcie ciąży
czy porodu dostaje ostro popalić.
Materiał, z którego jest wykonana jest solidny i bezpieczny, wewnątrz wyściełana jest satynowym materiałem antypoślizgowym.
Dodatkowo wanienka posiada odpływ z korkiem odprowadzający wodę, nie musimy jej dźwigać, aby pozbyć się zawartości wody, wystarczy podpiąć wężyk i spuścić wodę oraz uchwyt na słuchawkę prysznicową (mocujemy słuchawkę i w trakcie napełniania wody, przygotowujemy maluszka do kąpieli – świetne i praktyczne rozwiązanie).

Z serii Camele’o można dobrać sobie dodatkowo przewijak, który umieszczamy na tym samym stelażu, co wannę.
Pewnie bym się na niego zdecydowała, gdyby nie fakt, że został nam po Alanie taki zwykły przewijak nałóżeczkowy.
Beaba, to marka godna polecenia, piękny design i solidne wykonanie, jakość zdecydowanie z górnej półki. Mi odpowiada pod każdym względem.
Oprócz wanienki mamy też nawilżacz marki Beaba, który widać w tle, napisze o nim więcej przy okazji prezentacji kącika B.

Kosmetyki.
Na brak wyboru kosmetyków dla noworodków/niemowlaków nie można narzekać.
Dla mnie jednak zakup kosmetyków był nie lada wyzwaniem.
Z Alanem byłam mało świadoma, tego co kupuję, nie analizowałam dokładnie składu, wstyd się przyznać, ale tak było.
Problemy skórne Alan miał od początku, większe bądź mniejsze, jak nie trądzik noworodkowy, to plamki, ile my się najeździliśmy po dermatologach, ile pieniędzy straciliśmy na maści i wizyty, z których i tak nic sensownego nie wynikło, to my tylko wiemy…
Na szczęście trafiłam na bardzo fajną farmaceutkę, która pokierowała mną
i podpowiedziała w czym najlepiej myć małego, czym go pielęgnować. Problemy z czasem zniknęły.
Dlatego teraz sprawdzam, czytam dużo i analizuję, jakieś doświadczenie jest; bardzo pomaga mi w tym najlepsza skarbnica wiedzy, jak fora mam oraz TEN blog , którego autorka wśród różnych tematów „prześwietla” też składy różnych kosmetyków nie tylko dla dzieci, ale też dla samych mam, wydając swoje opinie.

Zaopatrzyłam się głównie w kosmetyki firmy Hipp i Baby Dream (wybrałam z nich kilka pozycji). Czy sprawdzą się w 100% i nam posłużą okaże się w praktyce.
Bardzo spodobały mi się też kosmetyki marki MomMe, których jeszcze nie posiadamy, ale na pewno kiedyś wypróbujemy.

Chusteczki nawilżane firmy Baby dream Calendula, przy wyborze chusteczek zwracam uwagę na nawilżenie i czy są wytrzymałe (nie rozrywają się w trakcie używania). Te zawierają bionagietek i bawełnę.
W przypadku Alana (wtedy, kiedy byliśmy w domu) często używałam zwykłych płatków kosmetycznych zwilżonych wodą, teraz też tak będę robiła.
Pieluszki jednorazowe – Pampers New Baby-Dry na sam początek, moim zdaniem – najlepsze dla tak delikatnej skórki, zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia.

Tekstylia kąpielowe.
Ręczniki bawełniane (pisałam o nich w poście o tekstyliach TUTAJ).
Zaopatrzyłam się w dwie sztuki ręczników z kapturkiem.
Moim ulubieńcem zdecydowanie jest ten marki Little Dutch, ze względu na świetną jakość i przesłodki print gwiazdkowy, ale o tym również pisałam.

Akcesoria do pielęgnacji.
Organizer. Lubię mieć wszystko w jednym miejscu i zawsze pod ręką, a taki organizer, u mnie póki co w formie koszyczka, mi to umożliwia (a marzę cicho o tym wodoodpornym organizerze od Beaba).
Przechowuje w nim wszystkie niezbędniki wymienione poniżej + inne drobne przydasie (woda morska, Octenisept, sól fizjologiczna, gaziki, waciki, patyczki, Bepanthen itp.)
Do naszych niezbędników pielęgnacyjnych zaliczam: szczotkę z miękkim włosiem, nożyczki do paznokci, aspirator do noska oraz termometr, do kontroli temperatury wody przy kąpieli.

Termometr do kontroli temperatury wody. Przy Alanie stosowałam taki zwykły, plastikowy, który nie był dokładny, potem zaufałam starym metodom i oceniałam temp. wody poprzez nadgarstek bądź łokieć.
Tym razem używać będziemy elektronicznego termometru bezdotykowego Intec Medical HM668B, który mam sprawdzony od roku czasu i bardzo go lubię, wystarczy jednym przesunięciem przycisku wybrać opcję czy mierzymy temp. ciała czy też temp. wody i posiłku.
Uwielbiam go za wielofunkcyjność, do tego wygodny i szybki (pomiar w ok.1s).
Szczotka z miękkim włosiem.
Aspirator do noska NoseFrida, już raz się sprawdził, więc i w tej wyprawce nie mogło go zabraknąć.
Nożyczki do paznokci z zaokrąglonymi końcówkami, zwykłe, metalowe.

Mam nadzieję, że mam wszystko!
Jeśli zauważyłyście, że o czymś zapomniałam, dajcie znać, to uzupełnię szybciutko braki.

Wanienka + stelaż – TUTAJ
Nawilżacz – TUTAJ
Ręcznik z kapturkiem w gwiazdki – TUTAJ
Ręcznik z kapturkiem brązowym – TUTAJ
Plakat – TUTAJ
Myszka wróżka Maileg – TUTAJ
Musztardowy kocyk – TUTAJ
Otulacz/chusta w gwiazdki (w koszyku) – TUTAJ
Koszyki – TUTAJ

Mogą Ci się spodobać

5 Komentarze

  • Odpowiedz
    Anna B N
    30 marca 2016 at 17:55

    Uroczy kącik pielęgnacyjny. Ja też ostatnio kompletowałam wyprawkę, a teraz czekam… i czekam… i dłuży się już to czekanie, nawet blogowanie nie pomaga 🙂 Pozdrawiam i obyśmy wkrótce przywitały na świecie nasze maluszki:)

  • Odpowiedz
    Filipek 70
    30 marca 2016 at 18:51

    nie wierzę !!!to ciąża nie trwa teraz 9 miesięcy ???:))))))))))))) wszystko śliczne ,a dwupaczka szkoda …za szybko życie pędzi :))))

  • Odpowiedz
    Monika
    31 marca 2016 at 11:38

    Uwielbiam czytać posty o wyprawce. Również kompletuję powolutku różne akcesoria. Obecnie 28 tydzień:) Z rzeczy do pielęgnacji zakupiłam jeszcze wodę termalną i filtr 50. Tym razem postawiłam na kosmetyki ekologiczne. Również bazuję na wiedzy autorki bloga, który rekomendujesz. Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne posty 🙂

  • Odpowiedz
    Pani Woźna
    31 marca 2016 at 19:28

    Jeśli chodzi o ten aspiratorek co masz, to nie polecam, bo bardzo ciężko się wyciąga. Ja kupowałam zawsze w rossmanie i ma węższą końcówkę i jest o niebo lepszy 😉

  • Odpowiedz
    Domowo 158
    11 kwietnia 2016 at 09:16

    Pięknie prezentują się te produkty. Zastanawiam się na jak długo starczy Wam ta wanienka. Moja ma 64cm długości (z innej firmy i mamy leżaczek w środku), córeczka niedawno skończyła 3 miesiące i trzeba sie rozglądać już na nową większą.

  • Napisz komentarz